Witaj! Zaloguj się lub Zarejestruj się jeśli nie masz konta.
Wiedza   Forum   Giełda   Galeria   Spis   Czat(1 )  
  Przypomnienie hasła Regulamin   FAQ   Minimapa     Sklep zoologiczny
Przeczytaj informację odnośnie zmian na forum

kwiaty wroclaw
« CITES..Działalność hodowli w nie.. »  Rejestracja, cites »
Co wolno hodować: rodzime czy obce

Spotyka się dwa skrajne podejścia do tego tematu:

(1) drastyczne ograniczenie możliwości prowadzenia hodowli gatunków obcych - pod hasłem ochrony środowiska przed zagrożeniem "obcymi inwazyjnymi gatunkami" (alien invasive species), które miałyby uciekać z hodowli, dopuszczając za to domową hodowlę gatunków rodzimych (bo wielu ludzi chce jednak trzymać w domu jakieś zwierzątka),

(2) drastyczne ograniczenie możliwości prowadzenia hodowli gatunków rodzimych - pod hasłem ochrony dziko żyjących populacji, które miałyby być wyłapywane do tych hodowli bądź zagrożone chorobami lub genami osobników uciekających z hodowli. Dopuszcza się za to domową hodowlę gatunków obcych (bo wielu ludzi chce jednak trzymać w domu jakieś zwierzątka) nie zauważając się przy tym, że gatunki obce w państwie, gdzie pozwala się je hodować, są rodzime w jakimś innym państwie, z którego trzeba je do takiej hodowli przywieść nierzadko wyłapując je w tym celu z natury. A więc swoje chronimy kosztem... zasobów przyrodniczych innego państwa.

Konwencja CITES promuje działalności ranczerskie (podejmowane wobec gatunków rodzimych) oraz hodowlę w niewoli (która może dotyczyć i gatunków obcych i rodzimych w danym państwie), żeby zaspokajać takimi okazami popyt i zmniejszać przez to eksploatację dziko żyjących populacji. Z samego założenia CITES nie zajmuje się raczej obcymi inwazyjnymi gatunkami, bo gatunki na tyle prężne i żywotne, aby kolonizować nowe tereny i uzyskiwać na nich dominującą rolę, zwykle nie są zagrożone wyginięciem wskutek międzynarodowego obrotu nimi. Konferencja Stron w rezolucji Konf. 13.10 zaleca jednak, aby strony konwencji uwzględniały kwestie obcych, inwazyjnych gatunków w prawodawstwie krajowym, w stopniu odpowiednim do faktycznego zagrożenia rodzimych gatunków objętych konwencją, a przed wydaniem zezwoleń eksportowych upewniały się, czy planowany do wysłania gatunek nie jest postrzegany jako niepożądany w kraju importu.

Prawo UE, łącząc w sobie regulacje importowo-eksportowe wynikające z konwencji CITES z regulacjami wewnętrznego obrotu i ochrony rodzimych, dziko żyjących gatunków dotyczy jednocześnie całego obszaru UE, i zajmuje wobec postawionego w tytule pytania stanowisko pośrednie. Pozostawia każdemu państwu członkowskiemu pewien zakres swobody co do tego czy, i dla jakich gatunków z aneksu A zabronić przetrzymywania okazów (art.8 ust.2 Rozp.338/97), a Komisji Europejskiej co do kształtowania listy gatunków niewpuszczanych do Unii (art.4 ust.6 Rozp.338/97) oraz do wprowadzenia ograniczeń w przetrzymywaniu lub przemieszczaniu na obszarze Unii żywych okazów z tych gatunków (niewykorzystywany obecnie art.9 ust.6 Rozp.338/97).

Państwo członkowskie, które samodzielnie wprowadza zakaz posiadania, nabywania, sprzedawania jakichś gatunków czy też wwożenia ich z innych lub wywożenia do innych państw członkowskich naraża się jednak na proces przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości o naruszenie art.28 (zakaz stosowania ograniczeń ilościowych w przywozie towarów pomiędzy państwami członkowskimi) lub art.29 (zakaz stosowania ograniczeń ilościowych w wywozie towarów pomiędzy państwami członkowskimi) Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską. Chodzi o to, że towar (np. zwierzęta do hodowli domowej) nie podlegający ogólnounijnym zakazom i dopuszczony do obrotu w jednych państwach członkowskich UE musi być dopuszczony także w pozostałych państwach członkowskich. Wprawdzie art.30 ww. Traktatu dopuszcza odstępstwa od tej zasady gdy jest to uzasadnione m.in. względami ochrony zwierząt lub roślin, ale w dotychczasowym orzecznictwie ETS zajmował stanowisko, że są to środki ostateczne, gdy zaskarżone państwo udowodniło brak możliwości ratowania zagrożonych populacji w inny sposób i wyrażał zgodę tylko w sporadycznych przypadkach dotyczących np. endemicznych populacji czy podgatunków zamieszkujących niewielkie wyspy (casus C-67/97 pszczoła miodna Apis mellifera mellifera z Laeso), a nie wtedy gdy dotyczyłoby to całego terytorium jakiegoś państwa członkowskiego.

W trosce o dobro żywych okazów wziętych z natury (kod źródła pochodzenia 'W') najbardziej zagrożonych gatunków (aneks A), a raczej o jak najdłuższe utrzymanie takich okazów przy życiu, aby nie zwiększać zapotrzebowania na nowe okazy, organ wydający zezwolenie importowe lub unijne świadectwo 'pochodzenia okazu' może narzucić obowiązek przetrzymywania okazu w zatwierdzonym przez siebie miejscu. Bez zgody tego organu okaz może być wywieziony z takiego zatwierdzonego miejsca wyłącznie w celu udzielenia mu pomocy weterynaryjnej poczym musi do niego powrócić. Przepisy zarówno obecnej, jak i poprzedniej ustawy o ochronie przyrody mówią wyraźnie o tym, że zakazy wprowadza się 'w stosunku do rodzimych dziko występujących zwierząt objętych ochroną gatunkową'. Zwierząt, czyli pojedynczych, dziko żyjących osobników a nie całych gatunków. Nie ma zatem przeszkód prawnych, aby sobie hodować w domu bez niczyjego zezwolenia okazy gatunków chronionych, o ile pochodzą one z hodowli, a nie zostały wcześniej schwytane w naturze. (Co do art.73 ustawy_OP - patrz co napisano wyżej o ETS).
Zgłoś błąd lub sugestię dotyczącą artykułu


Współpraca | Napisz do nas | Usługi | Reklama | Redakcja | Wsparcie
Zobacz: Gady-gady | Szrek | Euro-zoo
© 2001-2008 Copyright by terrarium.com.pl. Serwerem zarządza firma PROMEDIA | Nakarm głodne dziecko
Kwiaty z dostawą - Kwiaciarnia Wroclaw